Warszawa ponownie próbuje uporządkować reklamy w przestrzeni miasta. Gotowy jest nowy projekt uchwały krajobrazowej, który określa m.in. gdzie we Włochach będą mogły być zlokalizowane reklamy.
–
Po kilku latach sporów i wcześniejszych nieudanych prób stołeczny ratusz przygotował kolejny projekt uchwały krajobrazowej. Dokument trafił na razie do etapu uzgodnień i opiniowania – nie jest więc jeszcze obowiązującym prawem, a jego zapisy mogą się zmienić przed konsultacjami społecznymi i głosowaniem Rady Warszawy.
–
Projekt przyjmuje zasadę, że tablice i urządzenia reklamowe będzie można sytuować tylko w miejscach, formach i na warunkach określonych w uchwale. Bez ograniczeń pozostawałyby reklamy niewidoczne z przestrzeni dostępnej publicznie – np. znajdujące się wewnątrz budynków lub zamkniętych dziedzińców.
–
Reklamy miałyby zniknąć m.in. z terenów rodzinnych ogrodów działkowych, cmentarzy, bulwarów, obszarów zieleni publicznej oraz terenów zieleni urządzonej wskazanych w miejscowych planach. Zakaz obejmowałby również grunty rolne i leśne. Niewielki wyjątek przewidziano dla reklam sponsorskich w ogrodzie zoologicznym i ogrodach botanicznych.
–
Duże siatki reklamowe na rusztowaniach można byłoby umieszczać tylko podczas faktycznie prowadzonych prac remontowych lub budowlanych na elewacji. Reklama mogłaby zajmować – zależnie od obszaru – maksymalnie 30 lub 60 proc. powierzchni siatki. Taka ekspozycja byłaby dopuszczalna przez najwyżej dziewięć miesięcy, a kolejna siatka reklamowa przy tym samym budynku mogłaby pojawić się dopiero po ośmiu latach.
–
Projekt szczegółowo określa również, w jakiej odległości od jezdni mogą być sytuowane wolnostojące nośniki reklamowe. Przy autostradach i drogach ekspresowych duże i średnie nośniki mogłyby znajdować się w pasie do 30 metrów od zewnętrznej krawędzi jezdni. Przy pozostałych drogach maksymalna odległość wynosiłaby 25 metrów dla nośników dużych oraz 15 metrów dla średnich. Takie reklamy byłyby przy tym dopuszczalne tylko wzdłuż ulic i ich odcinków wskazanych w projekcie uchwały.
–
Projekt ma znaczenie także dla Włoch. Wskazane jest w nim bowiem, że duże, średnie i małe nośniki reklamowe oraz kolumny reklamowe mogłyby być lokalizowane m.in. po północnej stronie ul. Hynka od ul. Żwirki i Wigury do al. Krakowskiej, po północnej stronie ul. Łopuszańskiej od toru WKD do al. Krakowskiej, przy wskazanym odcinku Alej Jerozolimskich oraz po obu stronach al. POW we Włochach – od ul. Foliałowej do al. Krakowskiej.
–
Nie oznacza to jednak dowolności. Każdy nośnik musiałby spełniać dodatkowe wymagania dotyczące wielkości, strony ulicy oraz odległości od innych reklam, budynków, pomników, drzew czy przystanków.
Przykładowo duży billboard musiałby być oddalony o co najmniej 200 metrów od innych nośników średnich i dużych oraz od kolumn reklamowych. Od małego nośnika lub słupa ogłoszeniowo-reklamowego wymagane byłoby natomiast 40 metrów. Duży billboard musiałby również znajdować się co najmniej 20 metrów od budynku i 50 metrów od pomnika. W przypadku innych obiektów upamiętniających wydarzenia historyczne lub osoby wymagane byłoby 30 metrów.
–
Co z reklamami, które już stoją? Projekt przewiduje okresy na dostosowanie istniejących nośników do nowych zasad:
• 5 lat dla „papierowych” słupów ogłoszeniowo-reklamowych,
• 3 lata dla pozostałych słupów ogłoszeniowo-reklamowych,
• 3 lata dla szyldów,
• 1 rok dla pozostałych tablic i urządzeń reklamowych.
–
Reklamy znajdujące się w pasach dróg publicznych albo na nieruchomościach miejskich lub Skarbu Państwa zarządzanych przez prezydenta Warszawy mogłyby pozostać do końca obowiązywania decyzji lub umowy dzierżawy, ale nie dłużej niż rok od wejścia uchwały w życie.
–
Jednocześnie projekt przewiduje ważny wyjątek. Obowiązek dostosowania nie obejmowałby istniejących reklam ustawionych na podstawie ostatecznego pozwolenia na budowę albo skutecznego zgłoszenia robót budowlanych. Nie oznacza to jednak ochrony istniejących samowoli reklamowych.
–
Sama uchwała miałaby wejść w życie po 14 dniach od jej ogłoszenia. Wspomniane okresy jednego, trzech czy pięciu lat nie są więc vacatio legis, lecz terminami na dostosowanie istniejących urządzeń.
–
Po wejściu uchwały w życie jej naruszenie mogłoby wiązać się z wysokimi karami przewidzianymi w przepisach ustawowych. Sam projekt uchwały nie określa jednak konkretnych stawek kar, dlatego nie należy wyprowadzać ich wysokości bezpośrednio z tego dokumentu.
–
To na razie projekt. Przed nim jeszcze dalsze uzgodnienia, konsultacje społeczne i decyzja Rady Warszawy. Dopiero wtedy będzie wiadomo, w jakim ostatecznie kształcie nowe zasady dotyczące reklam zaczną obowiązywać w stolicy.








